dzisiaj postanowiłam zrecenzować Vichy Eau thermale. Ten kosmetyk trafił w moje ręce jako dodatek do Vichy normaderm Tri-activ , którego używam już od niepamiętnych czasów. O wodach termalnych czytałam już wiele dobrego na innych blogach, ale także cieszy się niesamowitym poparciem na Wizażu.
Ja używałam ją w trzech krokach :
- płyn micelarny Vichy Normaderm
- Vichy Eau thermale
- krem Vichy normaderm Tri-activ
Taki zestaw pielęgnacyjny działa cuda. Twarz nie boryka się z żadnymi problemami. Ani nie ma przesuszeń, ani podrażnień , a także wyprysków i wągrów.
W codziennej pielęgnacji używa się tej wody zaraz po oczyszczeniu a tuż przed nałożeniem kremu. Nie wklepuje się jej , nie wciera i nie wyciera do such. Wystarczy spryskać twarz tą wodą i gotowe- czekamy na wyschnięcie. Jest bezzapachowa, jak to woda - lekka, pozostawia po sobie uczucie odświeżenia i komfortu,koi podrażnienia i stany zapalne. Myślę że w okresie letnim musi dawać niesamowite uczucie orzeźwienia.
Producent obiecuje:
Woda Termalna z Vichy koi skórę wrażliwą, jest znana w medycynie ze swych właściwości ułatwiających wymianę komórkową oraz stymulujących mechanizmy obronne organizmu. W dermatologii Woda Termalna z Vichy jest również wykorzystywana, aby zwiększyć odporność skóry, a także łagodzić podrażnienia. Naturalnie bogata w sole mineralne i oligoelementy :
- zmniejsza zaczerwienienia.
- koi skórę wrażliwą.
- wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.
cena : 28zł / 150 ml
Podsumowując:
Vichy Eau thermale to ciekawy kosmetyk pielęgnacyjny dla cery odwodnionej, przesuszonej, a także dla tych wszystkich którzy mają w mieszkaniu ogrzewanie centralne. Jednak moim zdaniem nie jest to coś koniecznego w pielęgnacji twarzy. Letnią porą można zainwestować 28 zł w odświeżenie twarzy, lecz to nie jest konieczne przez cały rok. Mnie osobiście uratował życie w 39,5 stopniowej gorączce gdy okłady nie pomagały. Spryskiwałam nią twarz i w ten sposób schładzałam się, Niesamowite ale taki zabieg zbił gorączkę o dwa stopnie i do tego bardzo zadbał o moja cerę. Przez to mam do niego sentyment. Drogie dziewczyny jeżeli miałybyście specjalnie go kupować to polecam zaczekać do lata , natomiast jeśli trafi w wasze ręce w jakiejś rewelacyjnej promocji czy jako gratis to szczerze polecam go używać.
Ja dopiero zaczynam swoje kształcenie, choć kończę w czerwcu szkołę z tytułem Technika Usług Kosm., jednak nie czuję się rewelacyjnie przygotowana do zawodu w sposób, który zapewniłby mi satysfakcję z dobrze wykonywanej pracy.
OdpowiedzUsuńAle nie zamierzam przerwać edukacji na tej płaszczyźnie. Uwielbiam to, więc czemu by nie?
:)
Poszłabym na wyższe na Kosmetologię, ale przeraża mnie chemia kosmetyczna, która nie jest w programie szkół policealnych.
Pamiętam, że miałam kiedyś wodę termalną z innej firmy, ale zachwytów nie zdobyła :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie widziałam tego produktu ;)
OdpowiedzUsuńwasei kupiłam. mam nadziej , że pomoże...
OdpowiedzUsuń