Cześć,
w moje posiadanie weszła tak bardzo oczekiwana od tak dawna prostownica Sleek & Curl S6500.
O ironio nie zamawiałam jej z myślą o prostowaniu włosów - bo po co?, moje są proste jak drut i bez pomocy prostownicy. Marzą mi się magiczne loki i fale, które przy pomocy tego cuda można tworzyć.
Jej możliwości pokarzę wam, jak tylko nauczę się operować tym sprzętem.
Od producenta:
Smukły kształt z zaokrąglonymi krawędziami umożliwia stworzenie 6 różnych stylów. W zestawie płyta DVD `Sekrety loków`.
Zalety:
- nowe płytki z powłoką Advanced Ceramic: 2x gładsza powierzchnia, 3x trwalsza,
- cyfrowy wyświetlacz LCD z regulacją 150ºC do 235ºC,
- blokada ustawionej temperatury i funkcja Turbo Boost,
- szybkie nagrzewanie - gotowa do użycia w 15 sekund,
- dłuższe i wąskie płytki 110mm,
- funkcja blokady płytek dla łatwego przechowywania,
- uniwersalne napięcie umożliwiające używanie na całym świecie,
- automatyczne wyłączenie po 60 min.,
- obrotowy przewód,
- etui odporne na wysokie temperatury,
- wymiary (mm): 151x338x86,
- waga (g): 1059,
- gwarancja: 3 lata.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania testuje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania testuje. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 września 2012
Remington, Wąska prostownica Sleek & Curl S6500
Etykiety:
Ania testuje,
pielęgnacja włosów
poniedziałek, 3 września 2012
Małe zakupy
Witajcie moje drogie,
dzisiejsze zakupy w drogerii były zaskakująco małe, ale za to tylko uzupełniające braki (nawet nie sądziłam, że trzymanie się kurczowo listy zakupów jest taki straszne )
Nowością w moich rękach jest KOLASTYNA REFRESH żel do mycia twarzy. Jak tylko przetestuję go, umieszczę recenzję.
Czy któraś z was używała już tego żelu ?
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Krem warty każdej złotówki Vichy Normaderm TriActiv
Witam późnym wieczorem,
od dwóch lat używam ulubionego kremu do twarzy Vichy Normaderm Tri-activ a tak nie wiele o nim pisałam. Ale zacznijmy od początku....
Jestem szczęśliwa posiadaczką cery mieszanej w stronę tłustej, z tendencją do przesuszania się na polikach w okresie zimowym. Wszelkie niedoskonałości tej skóry nie są mi obce : zaskórniki, drobne przebarwienia, świecenie się w strefie T, zatykanie się porów, nadmierne wydzielanie sebum.Wiele lat walczyłam z tą trudną cerą aż w końcu ją pokochałam, taką jaką jest! Czyli bardzo wymagającą!
Na krem Normaderm skusiłam się po przeczytaniu paru opinii w internecie - w aptece zabiła mnie jego cena ale Allegro skutecznie poradziło sobie z tym i zamówiłam swój pierwszy krem drogą internetową.
Co mnie w nim urzekło?
- opakowanie, które jest bardzo higieniczne i nawet po długim stosowaniu kremu nie ma obawy aby zmienił on swoje właściwości pod wpływem powietrza, ponieważ uniemożliwia to fantastyczna pompka;
- zapach, bardzo delikatny i świeży;
- konsystencja, lekka , kremowa, łatwo rozprowadza się po skórze i dobrze wchłania;
- efekt, skóra jest bardzo nawilżona ale matowa, koloryt ujednolicony, hamuje nadmierne świecenie się, rewelacyjnie zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków, efekt utrzymuje się bardzo długo.
Uwagi:
Aby się nie zrazić do tego kremu jest parę zasad jego stosowania, te zasady są moja własną opinią wyrobioną przez ponad dwa lata stosowania tego dermokosmetyku:
- pierwsze nałożenie kremu może powodować szczypanie i swędzenie w okolicach skrzydełek nosa, czoła, brody - to efekt działania składników aktywnych, które regulują wydzielanie się nadmiernie sebum. Uczucie po paru minutach znika ,ale ważne jest aby się nie drapać;
- Zawsze używaj kremu na świeżo oczyszczoną skórę twarzy ( jednak staraj się nie przesuszać jej żelami do mycia);
- nakładaj krem czystymi palcami, delikatnie bez naciągania skóry;
- Najlepiej stosuj go tylko raz, na noc lub na dzień, jeżeli nałożysz go rano i wieczorem, możesz mieć wrażenie ,że twoja cera nie chce go przyjmować i reaguje rolowaniem się preparatu na twarzy.
- Wyciśnięcie jednej pompki to stanowczo za dużo jak na jedną aplikacje - poznasz to po tym że możesz mieć problem z podkładem, który się zważy, za to pół pompki jest wystarczająca.
- ze względu na brak filtru UV polecam używać go nocą , mimo że jest przeznaczony na dzień - osobiście uważam,że krem który posiada w swoim składzie kwasy owocowe (stężenie nie jest mi bliżej znane) uwrażliwia cerę na działanie promieni UV
- jeżeli chcesz używać go pod makijaż ( ponieważ twój podkład posiada filtry UV) to zawsze daj mu 15 - 20 min na całkowite wchłonięcie,
- Wiele osób zarzuca mu że po minięciu magicznych 7 dni zaczyna się przesuszenie skóry - zwróć uwag e w jakich partiach i zwyczajnie dawkuj krem w małych ilościach w tych miejscach.
- W przypadku mojej cery maiłam wrażenie, że po 7 dniach błyszczy się ona bardziej ale stan ten ustał po kolejnym tygodniu i trwa do dziś!
- Używam kremu raz - dwa razy w tygodniu - więcej nie potrzeba - co miał naprawić - naprawił i stan ten utrzymuję.
- Czy nadaje się pod makijaż? Jak dla mnie - jak najbardziej! ale używam bazy pod podkład tak więc krem różnicy mi nie robi.
Z ręką na sercu i pomimo wielu zarzutów jakie są np. na Wizaż.pl szczerze polecam ten rewelacyjny krem każdej dziewczynie ,która posiada cerę taką jak moja. Krem zdziałał cuda i jestem mu wdzięczna. Mam nadzieję, że okaże się równie pomocny wielu z was.
Pozdrawiam
xo xo
Etykiety:
Ania testuje,
KWC,
pielęgnacja twarzy
Gel Eyeliner Pierre Rene
Witajcie,
korzystając z faktu, że siedzę w domu i się kuruję , a od tego leżenia dostaje już do głowy - postanowiłam zaciągnąć do łózka laptopa i naskrobać parę słów dla moich czytelniczek.
Dzisiejszy post poświęcę na krótkim zrecenzowaniu eyelinera od firmy Pierre Rene.
Produkt ten wszedł w moje posiadanie po przykrej alergii jaka dostałam od Eyelinera z firmy essence. Postanowiłam poszukać niedrogiego ale wodoodpornego eyelinera jako zastępstwo. Powiem szczerze - łatwo nie było!
Wychodzi na to, że 1 miejsce za jakości + cena i trwałość Eyelinera w żelu - ma niestety ten od Essence ( który mnie uczulił). Lecz po długich poszukiwaniach natrafiłam na Pierre Rene 01 black eyeliner gel.
~~ Opakowanie ~~
(plusy i minusy)
+ Bardzo oryginalne rozwiązanie połączenia słoiczka z tuszem razem z pędzelkiem do malowania kresek.
- całość jest plastikowa ;
- źle dokręca się nakrętka;
- duże gabarytowo ( wolałabym aby był bez tego stożka);
- pędzelek bardziej nadaje się do malowania ust niż kreski;
- bardzo głęboko umieszczony został tusz co utrudnia jego wydobywanie;
~~ Zapach i konsystencja, trwałość ~~
Eyeliner jest bezzapachowy. Co do konsystencji bardzo gęsta , trochę za sucha , lepka i mazista.
Faktycznie jest to eyeliner wodoodporny lecz nie tak skutecznie jak ten z essence. Wystarczy woda z mydłem i poddaje się bez większych oporów. Nie rozmazuje się ale pod wpływem potu w upalny dzień odciska lekkie kreski na powiece.
~~ Moja Opinia ~~
Mimo, że cena jest przystępna 17,99 za 2,5 ml nie jestem z niego zadowolona. Po 3 tygodniach stosowania, bardzo wyschła jego konsystencja co sprawiało kłopoty w malowaniu kreski. Z samego pędzelka nie korzystałam więc potrzeba noszenia tak dużego eyelinera była bezsensowna. Nie podoba także mnie się jego matowość i rysunek, który przypomina pastele olejną. Uważam ten zakup za nieudany i nie polecam tego produktu dopisywać do listy zakupów!!!
Chcecie wiedzieć jak poradziłam sobie z tym eyelinerem? w jaki sposób powrócił on do łask? Zapraszam na następny post Praktyczne Triki na nietrafione kosmetyki który opublikuję już jutro!
Może Twój Eyeliner także dostanie drugą szansę ?
piątek, 10 sierpnia 2012
Vichy Idealia - recenzja
Witajcie kochani,
Przed 1,5 miesiąca temu otrzymałam bardzo miły prezent od Vichy Consult , najnowszy krem Vichy Idealia. Prezent kompletnie mnie zaskoczył , szczególnie, że wcześniej nie brałam udziału w żadnym konkursie. Miałam czas aby go przetestować i wyrobić sobie na jego temat zdanie, teraz tymi przemyśleniami podzielę się z wami.
Cena w aptece to 112zł za 50ml
~~ Opakowanie ~~
Produkt został zamknięty w tradycyjnym solidnym, ciężkim, porcelanowym opakowaniu Vichy o pojemności 50ml . Szata graficzna także nie odstaje od innych serii tej firmy. Słoiczek jest w perłowo różowym kolorze, dokładnie w takim jaki jest sam kolor kremu. Jak otworzyłam opakowanie w pierwszym momencie zawiodła mnie taka forma, ponieważ jestem zwolenniczka aplikowania kremu z dozownika jakim jest pompka lub tubka, co ułatwia zachowanie higieniczności produktu. Jednak jak się tak zastanowić już sama cena tego kremu sugeruje, że jest to produkt ekskluzywny, po który sięgną Ci bardziej zamożni i taka wysoka półka wymaga pewnych form luksusu .Tak więc nie kręcąc już nosem aplikuję go za pomocą szpatułki i nie przeszkadza mi to wcale.
~~ Zapach i konsystencja ~~
W dwóch słowach ujmując - JEST IDEALNY. Zapach intensywny, kwitowy trochę nawet jogurtowy.
Co do konsystencji : aksamitna , gęsta, bardzo szybko się wchłania , niepozostawiająca tłustego filmu na skórze. Mój sposób na ten krem, to trzymanie tego kremu w lodówce na najwyższej półce i taki zimny , zaaplikowany na twarz daje nieziemskie uczucie.
~~ Skład ~~
Bez Parabenu , z kambuczą czyli aktywnym ekstraktem z herbaty.
niestety nie zawiera filtrów UV.
Aqua, Glycerin, Dimethicone, Alcohol Denat, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Saccharomyces/Xylinum Black Tea Ferment, Myreth-3 Myristate, Isopropyl Palmitate, Pentylene Glycol, Cetyl Alcohol, Octyldodecanol, Synthetic Wax, PEG-100 Stearate, CI 17200, CI 15985, CI 77891, Stearyl Alcohol, Mica, Carbomer, Glyceryl Stearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone Crosspolymer, Methylmethacrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Fragance
~~ Dla kogo i jakie działanie ? ~~
Krem według producenta ma zadanie:
- widocznie wygładzone pierwsze zmarszczki,
- miękka, gładka i jędrna skóra,
- cera wygląda świeżo,
- skóra promienieje zdrowym blaskiem,
- cera ma jednolity, równomierny koloryt, zmiany naczyniowe i pigmentacyjne są mniej widoczne,
- zmniejszona widoczność porów .
Jest przeznaczony dla cery normalnej i mieszanej.
~~ Moja Opinia ~~
Zadziwiające, ale czytając ulotkę na temat tego jakie ma działanie ten krem pomyślałam sobie, że to kolejne obietnice przedwyborcze - nic nie znaczące słowa mydlące oczy.
Podeszłam do tematu z ostrożnością i dużym niedowierzaniem. Ku mojemu zaskoczeniu ten krem po kolei, dzień po dniu spełniał swoje zadanie. Mam cerę problematyczną, mieszana z niedoskonałościami w wieku 26 lat. Największym problemem był nieświeży blady kolor z licznymi przebarwieniami. Idealia rewelacyjnie wyrównała ten kolor , dodając blasku i miękkości mojej skórze. Drobne zmarszczki faktycznie zostały napięte. Zauważyłam, że cera przestała produkować tyle sebum i nadmiernie się błyszczeć. Wspaniale nawilża i odświeża.
Mała uwaga dla dziewczyn, które mają już ten krem lub zamierzają go kupić.
Po 1,5 miesiąca używania Idealii nie spodziewajcie się tak spektakularnego efektu jak po pierwszym tygodniu! To nie znaczy, że krem przestał działać lub skóra się przyzwyczaiła. Powód jest bardzo prosty - wszystko co miał "naprawić już zostało zmienione, cera utrzymuje ten stan a krem codziennie aplikowany dostarcza jej nawilżenia i pomaga w utrzymaniu efektu. Chcecie potwierdzić tą tezę - odstawcie go na 2 miesiące!
Szczerze polecam tan krem wszystkim kobietom, które mają takie problemy jak opisałam w opini. Efekt mnie zadowolił w 99%. ten 1% to opakowanie + cena.
Pozdrawiam
xoxo
środa, 7 marca 2012
Maybelline Hydra Extreme z kolagenem
Witajcie, witajcie,
to, że jestem fanką lat 50-tych i 60-tych kto mnie zna ten wie! Styl makijażu z tamtych lat jest moim ulubionym :) Słynny PIN-up jest tak słodki i bardzo zmysłowo kobiecy - a ja właśnie uwielbiam czuć się bardzo kobieco! W poszukiwaniu podstawy do tego makijażu - czyli czerwonej szminki w odcieniu czerwieni Chanel - obeszłam wszystkie drogerie. Jakież to proste byłoby pójść do Douglasa i po prostu zakupić szminkę od Chanel! Lecz budżet jest dość ograniczony i wydatek stu paru złotych raczej nie wchodził w grę. Tak więc zaczęło się polowanie! Wszystkich szminek jakie kupiłam nie będę wam opisywać w tym poście bo po co ? Kiedyś może powstanie wpis całego arsenału jaki posiadam.
Teraz przedstawię wam Maybelline Hydra Extreme z kolagenem nr 535
cena: 11,99 w promocji w Rossmann
Ekstremalne, dogłębne nawilżenie. Odżywienie aż do 8 godzin. Ekstremalna, ochronna moc balsamu do ust (nawilża, zawiera alantoinę i SPF 15) -usta są aż 6 x bardziej nawilżone, błyszczące, odżywione i zabezpieczone przed pierzchnięciem.
Idealnie gładka warstwa, SPF 15, nowatorska formuła, lekka żelowa konsystencja.
* 24 rozkoszne kolory (od bladych różów po czerwień, fuksję i fiolet)
* 6 x więcej nawilżenia (w porównaniu do ust bez Hydra Extreme)
* usta nasycone najgłębszym kolorem!
cena: 11,99 w promocji w Rossmann
Od producenta:
Idealnie gładka warstwa, SPF 15, nowatorska formuła, lekka żelowa konsystencja.
* 24 rozkoszne kolory (od bladych różów po czerwień, fuksję i fiolet)
* 6 x więcej nawilżenia (w porównaniu do ust bez Hydra Extreme)
* usta nasycone najgłębszym kolorem!
Plusy:
- opakowanie bardzo eleganckie , trwałe i solidne;
- szminka ma zapach kokosowy dość słodki i utrzymujący się przez cały czas;
- kolor bardzo intensywny;
- konsystencja kremowa , delikatna - mocno nawilżająca;
- dobra wydajność;
- wysoki połysk;
- cena;
Minusy:
- brak opisu firmy na opakowaniu - jest tylko nr i nazwa dystrybutora;
- przy kontakcie z ciepłem ust konsystencja staje się bardzo płynna;
- nietrwała!!!
- ciężko nią utrzymać jednolity kolor ust, ponieważ szybko pojawiają się smugi nawet podczas mówienia;
- przy użyciu pędzelka do ust - ta szminka ślizga się po nich utrudniając dokładne wypełnienie
Czy jestem z niej zadowolona? pod względem nawilżenia - TAK. Pod względem trwałości - NIE. Mimo to wracam do niej i bawię się w poprawianie ust co 30 min ponieważ ten kolor, zapach i nawilżenie są uzależniające. Myślę że za ta cenę wiele innych kolorów jaśniejszy byłoby świetnym rozwiązaniem dla dziewczyn borykających się z przesuszeniem ust na co dzień. Mam zamiar zakupić inne odcienie - bardziej do makijażu dziennego dlatego w takiej cenie dam jej jeszcze szansę :)
A jak wam się podoba czerwień na ustach ? Może macie w swoich zbiorach tę pomadkę ? Chętnie poznam wasze zdanie na jej temat .
Pozdrawiam
Etykiety:
Ania testuje,
pielęgnacja twarzy
poniedziałek, 5 marca 2012
Golden Rose - jeszcze czując klimat karnawału
Witajcie dziewczyny,
Od producenta:
Tusz do kresek o iskrzących brylantowo odcieniach. Nadaje spojrzeniu bajeczny, czarujący wygląd. Sprawia, że oczy stają się wyraziste i błyszczące. Perfekcyjnie skomponowana kolekcja kolorów daje możliwość wyboru kosmetyku odpowiedniego zarówno na dzień, jaki i na wieczór.
cena: ok 10 zł w Astorze
Moja opinia:
Zakupiłam ten produkt całkiem przypadkiem w styczniu. Moim zamiarem było aby idąc na zabawę karnawałową , móc zabłysnąć makijażem. Golden Rose, Extreme Sparkle Eyeliner nr 03. to łososiowo-różowy płynny żel z drobinkami wielokolorowego brokatu. Bardzo subtelny i delikatny eyeliner, który na podłożu cielistym iskrzy lekko dając bazę kreski w kolorze blady przeźroczysty róż.
Jego intensywność wzrasta wraz ze zmianą tła. Ja osobiście uwielbiam stosować go na czarny eyeliner, który wzmacnia odbijanie się światła od brokatu i nadaje mu złoto-zielony odcień.

Łatwość aplikacji jest niesamowicie prosta dzięki długiemu pędzelkowi i smukłemu trzonkowi. Sama konsystencja jest dość rzadka ale nie rozlewająca się. Na oczku bardzo fajnie zasycha w parę sekund.
Co do trwałości to powiem tyle, że jest ona zadowalająca ale nie rewelacyjna. Brokat się nie osypuje, nie kruszy ale po całonocnej imprezie porostu znika.
Delikatność tego kosmetyku sprawia, że można go śmiało używać w połączeniu z makijażem dziennym a przy tym nie daje wrażenia "choinki na oczach".Gama kolorystyczna tych kosmetyków jest bardzo duża, sama miałam mały problem, który wybrać do testowania!
Mam nadzieję w najbliższym czasie zaprezentować wam go w jednym z moich makijaży - tak abyście widziały jak można podkreślić oczko za pomocą takiego eyelinera. Jestem również ciekawa czy miałyście już do czynienia z tym produktem ? i czy ten post pozwolił wam na bliższe zaznajomienie się z nim? Piszcie!
Serdecznie Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i czytelników :)
tym razem post poświęcam mojemu ulubionemu eyelinerowi
Golden Rose, Extreme Sparkle Eyeliner.
Od producenta:
Tusz do kresek o iskrzących brylantowo odcieniach. Nadaje spojrzeniu bajeczny, czarujący wygląd. Sprawia, że oczy stają się wyraziste i błyszczące. Perfekcyjnie skomponowana kolekcja kolorów daje możliwość wyboru kosmetyku odpowiedniego zarówno na dzień, jaki i na wieczór.
cena: ok 10 zł w Astorze
Moja opinia:
Zakupiłam ten produkt całkiem przypadkiem w styczniu. Moim zamiarem było aby idąc na zabawę karnawałową , móc zabłysnąć makijażem. Golden Rose, Extreme Sparkle Eyeliner nr 03. to łososiowo-różowy płynny żel z drobinkami wielokolorowego brokatu. Bardzo subtelny i delikatny eyeliner, który na podłożu cielistym iskrzy lekko dając bazę kreski w kolorze blady przeźroczysty róż.
Jego intensywność wzrasta wraz ze zmianą tła. Ja osobiście uwielbiam stosować go na czarny eyeliner, który wzmacnia odbijanie się światła od brokatu i nadaje mu złoto-zielony odcień.
Łatwość aplikacji jest niesamowicie prosta dzięki długiemu pędzelkowi i smukłemu trzonkowi. Sama konsystencja jest dość rzadka ale nie rozlewająca się. Na oczku bardzo fajnie zasycha w parę sekund.
Co do trwałości to powiem tyle, że jest ona zadowalająca ale nie rewelacyjna. Brokat się nie osypuje, nie kruszy ale po całonocnej imprezie porostu znika.
Delikatność tego kosmetyku sprawia, że można go śmiało używać w połączeniu z makijażem dziennym a przy tym nie daje wrażenia "choinki na oczach".Gama kolorystyczna tych kosmetyków jest bardzo duża, sama miałam mały problem, który wybrać do testowania!
Mam nadzieję w najbliższym czasie zaprezentować wam go w jednym z moich makijaży - tak abyście widziały jak można podkreślić oczko za pomocą takiego eyelinera. Jestem również ciekawa czy miałyście już do czynienia z tym produktem ? i czy ten post pozwolił wam na bliższe zaznajomienie się z nim? Piszcie!
Serdecznie Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i czytelników :)
niedziela, 4 marca 2012
Po długiej przerwie - wracam !
Witam dziewczyny,po miesięcznej nieobecności wracam z koszykiem pełnym nowych kosmetyków, które chętnie wam zrecenzuję. Będą kosmetyki wam znane z drogerii lub ze stron internetowych ale za to nowe w moim kuferku. Postaram się codziennie wrzucać nowy post tak aby nadrobić swoją nieobecność w lutym :)
Posty będą poświęcone kosmetykom do :
- włosów;
- twarzy;
- ciała;
- oraz coś dla ducha :)
Produkty Firm które będę chciała wam zrecenzować to:
-Oriflame;
- essence;
- wibo;
- e.l.f;
- EVELINE;
- L'OREAL;
- Golden Rose;
- LancrOne;
- Wojciech Cejrowski;
- Pierre Renre;
- Garniere
środa, 7 grudnia 2011
Zestaw świąteczny Rimmel Efekt WOW
Witam,
dzisiaj przyszła pora na recenzję świątecznego zestawu stworzonego przez firmę Rimmel.Na ten zakup zdecydowałam się przy okazji zakupów w Rossmannie i była to decyzja w stylu " dwa w cenie 17,99 dlaczego by nie kupić ?" Od raz zaznaczam,że nie przepadam za firmą Rimmel - wręcz zawiodła mnie za każdym razem gdy miałam z nią styczność. Tak więc pomyślałam, że tak niską cenę mogę zainwestować na rzecz dwóch nowych tuszy.
W zestaw wchodzą tusze:
Pierwszy, który przetestowałam to Extra Super Lash (niebieski). Opakowanie solidne, ładnie wykonane. Tusz ma rzadką i lekką konsystencję. Szczoteczka nie należy do najlepszych, raczej powiedziałabym, że jest to opcja najprostsza z włoskami skręconymi spiralnie. Moim zdaniem dozownik za dużo dawkuje tuszu przez co przy malowaniu jest to bardzo kłopotliwe. Lekko wydłuża, ale nie jest to spektakularny efekt, za to nadaje się do wykończenia fantazyjnych lub letnich makijaży. Trwałość tego tuszu na rzęsach jest średnia. Demakijaż jest niewiarygodnie szybki.
Podsumowując:
Ten tusz to żadna rewelacja - raczej wersja dla nastolatek. Nie kupiłabym go gdyby nie ta promocja ponieważ praktycznie oprócz koloru i podkreślenia rzęs nie robi absolutnie nic więcej. Zapewne użyję go tylko do makijaży na sesjach zdjęciowych lub w czasie zbliżającego się karnawału. Mimo niskiej jakości tuszu, efekt kolorystyczny jest ładny.
dzisiaj przyszła pora na recenzję świątecznego zestawu stworzonego przez firmę Rimmel.Na ten zakup zdecydowałam się przy okazji zakupów w Rossmannie i była to decyzja w stylu " dwa w cenie 17,99 dlaczego by nie kupić ?" Od raz zaznaczam,że nie przepadam za firmą Rimmel - wręcz zawiodła mnie za każdym razem gdy miałam z nią styczność. Tak więc pomyślałam, że tak niską cenę mogę zainwestować na rzecz dwóch nowych tuszy.
W zestaw wchodzą tusze:
- Extra Super Lash - niebieski
- Extra WOW Lash - czarny
Podsumowując:
Ten tusz to żadna rewelacja - raczej wersja dla nastolatek. Nie kupiłabym go gdyby nie ta promocja ponieważ praktycznie oprócz koloru i podkreślenia rzęs nie robi absolutnie nic więcej. Zapewne użyję go tylko do makijaży na sesjach zdjęciowych lub w czasie zbliżającego się karnawału. Mimo niskiej jakości tuszu, efekt kolorystyczny jest ładny.
Drugi to Extra WOW Lash (czarny). Opakowanie dokładnie takie samo jak w Extra Super Lash. Konsystencja jest gęsta. Szczoteczkę wykonano z włosia uformowanego w X, taki kształt ułatwia uzyskanie wydłużenia rzęs oraz ich podkręcenia. Z dozownikiem nie ma problemu ponieważ spirala jest większa i tusz osadza się na niej w mniejszych ilościach. Nazwa maskary sugeruje Efekt WOW! lecz aż takowego nie zapewniła na moich króciutkich rzęsach. Jednak produkt jest przeznaczony dla osób, które posiadają naturalnie długie rzęsy i chciałyby je ładnie podkreślić i lekko wydłużyć.
Podsumowując:
Nie jestem rozczarowana tą maskara - gdyż tak jak wcześniej pisałam ta firma nigdy niczym mnie nie zachwyciła. Mimo wszystko tusz będę używać raz na jakiś czas, ze względu na jego trwałość i naturalny efekt rzęs.
Jak podoba wam się efekt jaki dają te tusze? Może macie inne o nich zdanie?
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Allegrozaupy :)
Własnie przed chwilką otrzymałam moje trzy paczuszki zamówione z Allegro.
2 zestawy Vichy Normaderm tri- activ ( cena 40 zł/ zest.)
2 tusze do rzęs Ester Lauder Sumptuous Bold Volume Lifting Mascara (cena 7,00 zł / szt)

1 Revlon PhotoReady 004 Nude (cena 32,99/ szt)
W najbliższy czasie opisze wam wszystkie nowości - szczególnie Vichy wodę termalną oraz tusze. Już się nie kogę doczekać kiedy wreszcie będę miała okazje to wszystko wypróbować :).
- płyn micelarny Vichy normaderm
- woda termalna Vichy
- krem Vichy normaderm tri- activ 50ml
- pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs EL 2,8ml
Już kiedyś zrobiłam recenzję tego tuszu gdy dostałam go jako próbkę w Sephorze (1,5ml) Tym razem za niewielkie pieniądze zamówiłam sobie właśnie większą pojemność ponieważ pamiętam ,że był wtedy niesamowity efekt po tym tuszu.
1 Revlon PhotoReady 004 Nude (cena 32,99/ szt)
W najbliższy czasie opisze wam wszystkie nowości - szczególnie Vichy wodę termalną oraz tusze. Już się nie kogę doczekać kiedy wreszcie będę miała okazje to wszystko wypróbować :).
poniedziałek, 26 września 2011
Recenzja
28 sierpnia zamieściłam post na temat dwóch kosmetyków Bielendy. Dzisiaj mogę powiedzieć więcej na temat Łagodnego 2- fazowego płynu do demakijażu oczu.
Jaki jest?
Jaki jest?
- ma zielono-żółty limonkowy kolor
- konsystencja wodno-tłuszczowa
- szybki demakijaż
- perfekcyjnie zmywa tusz i eyeliner nawet wodoodporny
- praktycznie bezzapachowy
- bardzo wydajny
- łatwy w użyciu
- nie uczula
- mimo że jest tłusty nie obciąża skóry twarzy
- cena niewiarygodnie niska
- nie zamienię go na inny - to już mój hit na stałe.
Nie mogę na niego narzekać
Polecam wypróbować na własnej skórze, zapewniam że się nie zawiedziecie.
Etykiety:
Ania testuje,
porady kosmetyczne
czwartek, 11 sierpnia 2011
LIERAC DEMAQUILLANT VELOURS
olejek oczyszczający do demakijażu twarzy i oczu.
Wzbogacony o oleje jojoba i makadamia o właściwościach nawilżających i ochronnych.Wszystkie preparaty z linii produktów do demakijażu i oczyszczania skóry wzbogacono o unikalny kompleks Ecoskin, wzmacniający naturalne mechanizmy obronne skóry.Pomaga chronić naturalną florę bakteryjną skóry oraz przywraca odpowiednie funkcjonowanie systemów obronnych.Nadaje skórze miękkość i komfort. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery.

Dostępny w dobrych aptekach lub sklepach internetowych
Cena : ok.50,00 zł /200ml lub 150ml TUTAJ
moja opinia:
Wzbogacony o oleje jojoba i makadamia o właściwościach nawilżających i ochronnych.Wszystkie preparaty z linii produktów do demakijażu i oczyszczania skóry wzbogacono o unikalny kompleks Ecoskin, wzmacniający naturalne mechanizmy obronne skóry.Pomaga chronić naturalną florę bakteryjną skóry oraz przywraca odpowiednie funkcjonowanie systemów obronnych.Nadaje skórze miękkość i komfort. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery.
Dostępny w dobrych aptekach lub sklepach internetowych
Cena : ok.50,00 zł /200ml lub 150ml TUTAJ
moja opinia:
- nakładając ten olejek na twarz, ma się wrażenie jakby, pochłaniał cały makijaż;
- przyjemnie pachnie , słodko smakuje;
- nie polecam osobom, które nie lobia się smarować czymkolwiek , ponieważ jego konsystencja jest lepko - śliska i może nie sprawiać przyjemnego wrażenia;
- bardzo dokładnie zmywa każdy makijaż;
- tusz do rzęs, ciężki podkład , korektor , czarne cienie , eyeliner - wszystko to zmywa się łatwo i szybko, nie pozostawiając żadnych resztek;
- nadaje się do mojej cery ( tłustej i mieszanej). Mimo że jest na bazie oleju, nie obciąża jej;
- po zmyciu preparatu wodą, skóra zdaje się być sprężysta, nawilżona, odświeżana;
- bardzo wydajny;
- wyposażony w pompkę, przez co jest łatwy w aplikacji;
- opakowanie ładnie się prezętuje, jest plastikowe i wąskie, pojemność 150ml lub 200ml.
Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku , myślę że jest on godny polecenia mimo swojej ceny. Zapewne po zużyci tego opakowania zakupie następne.
Etykiety:
Ania testuje,
pielęgnacja twarzy
czwartek, 28 lipca 2011
Ania Testuje- opinia
4 miesiące temu zakupiłam parę palet cieni. Dzisiaj mogę się na ich temat szerzej wypowiedzieć. Jak w każdej marce są plusy i minusy. Postaram się jak najbardziej obiektywnie podejść do tematu i zaprezentować wam moja opinie :
- Paleta 36 cieni by H&M
Paleta ta, mile mnie zaskoczyła. Posiada szalenie dużo różnorodnych odcieni, ale widać podział na trzy strefy łączenia ich ze sobą.
- beżowo - złotą
- Wrzosowo - różaną
- błękitno - zieloną
Na tej palecie znajdziesz cienie: perłowe, aksamitne, matowe i błyszczące. Bardzo dobrze napigmentowanie. Kolory są wyraziste i trwałe. Używam tej palety tylko w połączeniu z bazą pod cienie z firmy ARTDECK. Zastrzeżenie mam jedynie do pigmentu czarnego! Niestety jest kiepski, a w połączeniu z ciepłym światłem dale odcień zielonkawy :( Cała paleta służy mi wiernie i jestem pewna, że jak tylko jej zawartość bardzo się uszczupli, zakupię taka następną.
Cena : 24,99 zł w H&M
![]() |
| dwa cienie brązowe widocznie zużyte, służą mi do malowania brwi |
- Eyeshadow Betty Boop by H&M
Kolejna mini paletka 4 cieni od H&M. tym razem również się nie rozczarowałam. Paletka posiada cztery odcienie:
- czarny (półmatowy)
- fioletowy (półmatowy)
- jasnoróżowy (rozświetlający)
- złoto - beżowy ( perłowy)
Wszystkie cienie są mocno napigmentowane, dobrze poddają się cieniowaniu, kolory nie utleniają się. Czarny cień nadaje się do makijażu typu smokey eye ( oczywiście z bazą). Fioletowy polecam do uzupełnienia makijażu letniego (używam go czasem na kreskę pod oczy). Jasnoróżowy służy mi jako rozświetlacz na kości policzkowe.
Złoto - beżowy jest moim ulubionym. W połączeniu tylko z kreską eyeliner, daje piękny lekki efekt zmysłowego oka.
Cena: 14,99 zł w H&M
- Paleta 180 cieni zakupiona przez Allegro
Paletka ta jest niesamowita. Uwielbiam ja pod każdym względem. Cienie są bardzo intensywne. Ilość odcieni, kolorów pozwala na wiele fantastycznych makijaży. Opakowanie złożone jest z 3 otwieranych palet po 60 cieni. Znajdziesz na niej całą tęczę kolorów.
W najbliższym czasie mam zamiar zakupić sobie w takiej samej formie 180 szminek i błyszczyków.
Cena: 120 zł na Allegro
Subskrybuj:
Posty (Atom)














